large small default
baner
Tadżykistan - Tojikiston
  Kraj, Ludzie, Przyroda

Pracoholik z Tadżykistanu PDF Drukuj Email
Kultura
Wpisany przez Administrator   
niedziela, 02 grudnia 2007 21:13

Okił Khamidov12 lat temu Okił Khamidov uciekł do Polski z ogarniętego wojną Tadżykistanu. Znał tylko jedno polskie słowo - "dobrze" -zasłyszane w "Czterech pancernych". Zanim zdobył Telekamery za "Świat według Kiepskich", nosił statyw za kamerzystą. Dziś jest najlepiej zarabiającym polskim reżyserem telewizyjnym. Za odcinek sitcomu zarabia kilkanaście tys. zł. A kiedyś wypłata nie starczała na czynsz. 

Niedawno Khamidov dostał polskie obywatelstwo. - Polakiem czułem się od dawna - od momentu, gdy zacząłem narzekać tak jak wy - stwierdził. Opowiedział mi o urlopie w Brazylii: - Słońce, palmy - raj na ziemi. Podchodzi polski turysta i klnie: "Widzi pan, k...., o trzy stopnie za gorąco".

Do filmu trafił jako kilkulatek. Za płotem jego domu była wytwórnia filmów i telewizja. - Gdy kręcili film, wpadali na podwórko i brali do statystowania wszystkich, jak leci - wspomina. Od tamtej pory zrobił zdjęcia do dwudziestu filmów, ale gdy w Tadżykistanie wybuchła wojna domowa, filmował pole walki dla zachodnich stacji. Ryzykował życiem. Wyjazd do naszego kraju zaproponował mu polski filmowiec Michał Kowal, który przyjechał do Duszanbe do swojej narzeczonej. Ona była aktorką i grała w filmie, przy którym pracował Khamidov. - Nie wahałem się - mówi reżyser.

Był grudzień 1994 r. W Polsce Wigilia. Słyszał, że to wielkie święto, czekał na huczną zabawę. Skończyło się na siedzeniu za stołem. Bez wódki i tańców? Uznał, że Polacy nie potrafią się bawić. Zmienił zdanie w sylwestra.

Dziś zasiada w zarządzie ATM produkującego programy dla Polsatu. - Zarabia świetnie, bo jest gwiazdą. Karierę zrobił nie dzięki układom, ale dlatego, że jest bardzo zdolny i bardzo pracowity. Potrafi łączyć funkcję reżysera, operatora i scenarzysty i pracować dwa razy szybciej niż większość reżyserów. Jest też świetnym kompanem. W Polsce miał tylko jedną barierę - językową, ale szybko ją pokonał - mówi Tomasz Kurzewski, prezes ATM.

Polskie początki były ciężkie także z powodu konfliktów z kobietami. - Polki domagają się wyjątkowego traktowania. A ja w pracy nie dzielę ludzi na kobiety i mężczyzn - opowiada Okił.

O jego pracoholizmie krążą legendy. Przed laty nawet nocował w firmie. Z nudów robił scenografie ze starych folii i desek. Po 17 nocach zaniepokojony prezes Tomasz Kurzewski wysłał Okiła na urlop do Tadżykistanu i polecił, by nie wracał bez żony. Urlopu zostało 11 dni, gdy mama Okiła poszła do wróżki. Usłyszała, że syn wkrótce się ożeni i za dziewięć miesięcy będzie miał syna. - Uznałem to za brednie - wspomina reżyser "Kiepskich". Następnego dnia w barze wytwórni zobaczył nieznaną dziewczynę. - Wyjdziesz za mnie? - zapytał. Zażartowała, że tak. Spotkali się na drugi dzień. - Była pewna, że to zwykła randka, ale zaprowadziłem ją do USC - wspomina Okił. Dał łapówkę, by przyspieszyć ślub. Po tygodniu byli małżeństwem.

Dziewięć miesięcy po nocy poślubnej zostali rodzicami Komila. Dziś chłopiec jest reprezentantem Polski w szachach i ma czteroletnią siostrę Malikę. Nigina Khamidov, absolwentka anglistyki, wyższej szkoły muzycznej i ekonomicznej najwięcej czasu poświęca dzieciom. Całą rodziną oglądają programy Okiła. To rzadkie chwile. - Prognozy szefa się nie sprawdziły. Dziesięć lat po ślubie wciąż jestem pracoholikiem - mówi Okił.

Okił Khamidov

Urodził się w Duszanbe - stolicy Tadżykistanu. Ma 44 lata, pochodzi z rodziny filmowców. Jest absolwentem Państwowego Instytutu Kinematografii w Moskwie. W Tadżykistanie jako operator zrealizował 14 filmów fabularnych i kilka dokumentalnych. Twórca "Świata według Kiepskich" (nagrodzony Telekamerą za najlepszy sitcom), reżyser reality show: "Dwa światy", "Amazonki", "Bar", serialu "Fala zbrodni", telenoweli "Pierwsza miłość", teleturniejów "¯yciowa szansa", "Rosyjska ruletka", "Awantura o kasę".

Źródło: za Nowy Dzień portal gaeta.pl

 

Poprawiony: wtorek, 25 marca 2008 10:44